Za rozmaitością krajobrazów Wybrzeża Kości Słoniowej stoją dwie różne strefy klimatyczne.
Na południu dominuje gorący i wilgotny klimat; niegdyś sprzyjał tropikalnym chorobom, dziesiątkując europejskich misjonarzy, którzy na skrzydłach swoich ewangelii przybywali do zachodnich brzegów Afryki nawracać tubylców. Nieubłagana ciężkość powietrza na południu spowalnia i rozleniwia, tak że nawet ubraniom wcale nie spieszy się tutaj schnąć.
Na iworyjskiej północy gorący i suchy wiatr znad Sahary, harmattan, zamienia Wybrzeże w jedną niekończącą się sawannę. W porze suchej (styczeń i luty), jego piaszczyste podmuchy pokrywają wioski i mangowce warstwą kurzu w kolorze ochry. Lejący się z nieba żar i brak wilgoci sprzyjają tutaj szczególnie uprawom mango; sława ich soczystych owoców doszła nas już w Abidżanie. I nie było w tym nic przesadzonego.

Oprócz mango, na północy kultywuje się również nerkowce i masłowce, których nasiona zamienia się tu w masło shea, wykorzystywane do gotowania lub jako kosmetyk, a także puchowce, nazywane po francusku fromager, czyli ‚‚producent sera”. Drewno puchowców wykorzystuje się do produkcji opakowań na francuskie sery, stąd ich oryginalna nazwa (ja zawsze lubiłam sobie wyobrażać, że z ich gałęzi zwisają na sznureczkach pudełka camemberta).
Ciemnozielone kopuły mangowców kontrastują na północy z pomarańczowym kolorem ziemi, bogatej w żelazo i aluminium; taka gleba, smagana na zmianę ulewnymi deszczami i gorącymi promieniami słońca, nabiera charakterystycznej, pomarańczowo-czerwonej barwy.
Na północy „kraju słoni” dowiemy się na pewno o bogactwie kultur Wybrzeża Kości Słoniowej, o jego plemiennych zwyczajach, o jego gościnnych mieszkańcach. To tutaj siądziemy z nimi pod mangowcem z butelką tiapalo, lokalnego piwa z sorgo, prosa lub kukurydzy. To tutaj możemy podziwiać iworyjskie rytualne tańce oraz tradycyjne rękodzieło, którego sekrety przekazuje się z pokolenia na pokolenie od niepamiętnych czasów.

Lokalne rzemiosło i sztuka
Korhogo, w języku Senufo „dziedzictwo”, jest największym miastem na północy, stolicą dystryktu Sawann i regionu Poro, graniczącego z Mali i Burkiną Faso. Warto spędzić tu kilka dni, aby powłóczyć się po jego kolorowym rynku, a szczególnie po okolicznych wioskach, w których od lat uprawia się lokalne rzemiosło: tkactwo, malarstwo, hutnictwo, zdobnictwo, etc. Miłośników afrykańskiego rękodzielnictwa północ Wybrzeża Kości Słoniowej napewno pochłonie i zachwyci.

Wioska Waraniéné: tkaniny




Waraniéné, wioska tkaczy, jest jedną z najbardziej znanych skupisk rzemieślniczych w regionie. Znajdziemy w niej małe targowisko, gdzie tkacze wystawiają swoje dzieła. Założyli tu spółdzielnię, aby razem sprzedawać i dzielić się zyskami. W przeszłości, ich umiejętności tkackie przyciągały nawet ludzi z odległego Zachodu, gotowych spędzić miesiące pod drzewem mango, aby zgłębić tajemnice ich ręcznych warsztatów tkackich.

Kobiety zajmują się m.in. czyszczeniem bawełny. 

Kapélé: koraliki
W Kapélé wykonuje się naszyjniki z koralików. Według artystów, ich produkcja jest bardzo prosta: najpierw zbieramy glinę w korycie rzeki, która płynie kilka kilometrów od wioski, a następnie wyrabiamy korale w maśle shea, tak aby masa nie przyklejała się do skóry.

Po ugotowaniu i wysuszeniu koralików można im w końcu nadać prawdziwego blasku – do malowania używa się całej palety kolorów i nieokreślonej ilości wzorów, bo tylko granice wyobraźni artysty mogłyby wskazać ich dokładną liczbę. Korale są następnie lakierowana i zaplatane w gotowe naszyjniki, bransoletki i akcesoria.
Fakaha: tkaniny dekoracyjne Senufo
Fakaha słynie z malowanych w afrykańskie motywy tkanin, które miały nawet zainspirować na początku XX wieku niejakiego Picasso, podczas jego dyskretnej wizyty na północy Wybrzeża Kości Słoniowej.

Tkaniny Senufo wykonuje się na pasach bawełnianego płótna zszytych w jeden arkusz na ręcznych warsztatach tkackich. Rysunek tworzy się za pomocą specjalnego patyczka lub pędzelka. Następnie zarysy kształtów postaci wypełnia się czarnym barwnikiem na bazie glinki z domieszką siarczanu żelaza, zawsze w czarnym bądź brązowo-czarnym kolorze. Przedstawione na rysunku sceny ukazują najczęściej zwierzęta i ludzi.
Początkowo, wzorów nie tworzono w celach dekoracyjnych, ale rytualnych, jako część kostiumów wtajemniczonych tancerzy Poro i ludzi-panter. Pod wpływem zachodniego popytu, tkaniny zaczęto wytwarzać także w celach ozdobnych, wymyślając nowe motywy: postaci tancerzy i zwierząt.

Co się tyczy samego rytuału Poro, jest on znany większości ludów zamieszkałych w lasach Gwinei, Liberii, Sierra Leone, na południu Mali oraz na północy Wybrzeża Kości Słoniowej. Zgodnie z jego koncepcją, człowiek w chwili urodzenia znajduje się w stanie przejściowego zezwierzęcenia, a Poro jest mu niezbędny, aby przekształcić się w człowieka. W rytuale mogą brać udział tylko wtajemniczeni.

Poro obejmuje 3 cykle inicjacyjne. Pierwszy, Kuord, praktykowany jest w okresie dojrzewania. Wtajemniczony uczy się m.in. podstaw życia w społeczności i dokonywania osobistych poświęceń. Drugi etap, Czolo, wymaga od młodzieńca długich rozmyślań nad sensem ludzkiego życia. Uczy się wtedy ludowej teologii i filozofii, których wcześniej nie mógł zgłębiać. Ostatni krok, Kaffono, prowadzi do najwyższej wiedzy i wejścia w krąg wtajemniczonych.

Koni: hutnictwo
Dzięki bogatej w żelazo glebie, region Sawann zgromadził na północy większość kowali, z których najbardziej znanymi są ci zamieszkali w Kasombarga i Koni. Niestety, większość z nich praktycznie porzuciła swoje wielkie piece, ponieważ tradycyjny zawód przestał się opłacać. Okoliczni wieśniacy nie mają pieniędzy na kupno rękodzieł, a po burzliwych kryzysach politycznych turystów jest na północy zdecydowanie mniej; kowalom ciężko jest więc walczyć z konkurencją przemysłową tanich wyrobów z Chin.
Natio: masło shea

W Natio produkuje się masło shea, pozyskiwane z suszonych nasion drzewa masłowego; nazywane także Masłoszem Parka, drzewo jest niezwykle rozpowszechnione w regionie Sawann. Mówi się, że masło shea kryje w sobie tajemnicę piękna afrykańskich kobiet. Poza kosmetyką, wykorzystuje się je także jako produkt spożywczy, czyli tłuszcz do smażenia (jest znacznie zdrowsze niż olej).

Lataha: taniec panter
Położona 7 km od Korhogo, Lataha jest kolebką świętego tańca panter ludu Senufo, praktykowanego tylko przez wtajemniczonych. Tancerze przebierają się w nim za pantery.
Kamieniołom granitu
Na północy, po raz kolejny, uderza mnie spokój, z jakim Afrykańczycy stawiają czoła biedzie i trudom codziennego życia. Nasz przewodnik pokazał nam kamieniołom granitu, który znajduje się na obrzeżach miasta. Kobiety, mężczyźni, a nawet kilkuletnie dzieci pracują tam w okropnie ciężkich i niebezpiecznych warunkach: gołymi rękami wydobywają, wycinają, zbierają i transportują kamienie za około 3 euro dziennie.
Źródła
- Côte d’Ivoire, Petit Futé.
- Atlas historique de l’Afrique, Bernard Lugan, 2018.
- Un métier de TITAN, Toubabou TV.
- Tourisme: La région du Poro, une destination privilégiée, RTI.
- La région du Poro, www.cotedivoiretourisme.ci
- Tkanina dekoracyjna z rysunkiem, Muzeum etnograficzne w Krakowie.
















