Wybrzeże Kości Słoniowej: nad Zatoką Gwinejską

Piaszczyste plaże usłane palmami kokosowymi są wizytówką Grand Bassam i Assinie

Na południu Wybrzeża Kości Słoniowej miejscowi i przyjezdni szukają przede wszystkim odpoczynku i spokoju – tylko godzina jazdy samochodem dzieli bowiem tych zmęczonych abidżańskim hałasem od plaż Grand Bassam i Assinie. Rajskie wybrzeże i ciepły klimat ściągają tam ponoć wielu turystów, choć my nie specjalnie doświadczyłyśmy ich obecności – nawet w pełnym sezonie natknąć się na innego podróżnego stanowiło czasem nie lada wyzwanie.

Zdecydowaliśmy się spędzić nasze ostatnie dni nad Zatoką Gwinejską, na wybrzeżu Wybrzeża Kości Słoniowej. I nie żałowałyśmy! Grand Bassam to nie tylko złote plaże, ale także piękne architektura; duchy kolonializmu są tu wciąż obecne, o czym przekonał nas kolonialny „cmentarz” w starej dzielnicy miasta Bassam. Na miłośników natury i lasów namorzynowych czeka natomiast Park Narodowy des Îles Ehotilés, zaraz przy granicy z Ghaną.

Plaże Assinie

Położona w południowo-zachodniej Afryce, Zatoka Gwinejska jest tropikalną częścią Oceanu Atlantyckiego, rozciągającą się od Przylądka Lopez w Gabonie do Przylądka Palmas w Liberii. Linia brzegowa Wybrzeża Kości Słoniowej ma 566 km długości i ciągnie się od Cape Palmas w Liberii, do Cape Three Points w Ghanie. Plaże Grand Bassam i Assinie znajdują się po wschodniej stronie kraju, przy granicy z Ghaną. Mniej dostępne, lecz niemniej malownicze plaże, znajdziemy także po zachodniej stronie wybrzeża, przy granicy z Liberią; my nie miałyśmy już na nie jednak czasu.

Zatoka Gwinejska

Plaże w Grand Bassam i Assinie oferują wszystko, o czym spragniony słońca podróżnik może zamarzyć: długie spacery po złocistych piaskach, ogromne fale (porywające podekscytowanych surferów), orzechy kokosowe, którymi usłane są plaże (nie wiemy tylko, czym i jak je otworzyć, męczymy więc miejscowych), świeże owoce morza; a wszystkie te przyjemności w samym środku europejskiej zimy. Pora sucha trwa w tej części Wybrzeża od grudnia do połowy kwietnia.

Grand Bassam

Grand Bassam i jego stara dzielnica „France”

Plaże i wypoczynek to nie jedyne atrakcje, jakie wybrzeże oferuje podróżnym. Grand Bassam, stolica Wybrzeża Kości Słoniowej od 1893 do 1900 r., jest miejscem przesiąkniętym historią, która nie zawsze była kolorowa (ukłon w stronę francuskiego kolonializmu). Spacerując po bulwarach starej dzielnicy „France”, nasz wzrok przyciągają nazwy ulic przypominające nazwiska byłych administratorów kolonialnych, jak Marcel Treich-Laplène, pierwszy zarządca Bassam.

Architektura Grand Bassam jest typowym przykładem francuskiego stylu kolonialnego w budownictwie z przełomu XIX i XX wieku
W 2012 r. kolonialne budynki Grand Bassam wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO

Wzdłuż ulicy ciągną się osobliwe budynki, należące niegdyś do Libańczyków i Francuzów. Większość starych rezydencji popadło już w całkowitą ruinę – na dobre zadomowiły się w nich konary i gałęzie drzew, stając się ich nieodłączną częścią. Za tymi wszystkimi budynkami skolonizowanymi teraz przez roślinność kryje się jednak urok Grand Bassam.

REZYDENCJA GANAMET

Zbudowana w 1920 roku przez libańskiego imigranta, wspaniała rezydencja rodziny Ganamet powstała pod pływem inspiracji z wielu zakątków świata, o czym świadczą neoklasycystyczna fasada, orientalne arabeski i płaskorzeźby pod balkonami i oknami, jońskie kolumny i pilastry, czy mansardowy dach. Zanim dom popadł w ruinę, wejście zasłaniały ciężkie, dębowe drzwi. Eklektyzm stylów opowiada całą historię tego pięknego budynku, który nie ma swojego odpowiednika w sąsiedztwie.

Maison Ganamet

Assinie

Sprzedawcazyni ghańskich materiałów z Assinie (les pagnes)

Wioska Assinie była niegdyś najważniejszą placówką handlową na Wybrzeżu Kości Słoniowej, choć dziś nic już o tym nie świadczy. Na początku XX wieku fala przypływu całkowicie zniszczyła francuską dzielnicę Assinie; miasto straciło całe swoje znaczenie strategiczne i handlowe na rzecz Grand-Bassam, następnie Bingerville i wreszcie Abidżanu. Dziś, możemy Assinie nieśmiało nazwywać nadmorskim kurortem.

Park Wysp Ehotilé

W lagunie Aby, w pobliżu Assinie i Adiaké, znajduje się dość nietypowy park, na który składa się sześć wysp pokrytych namorzynami: Assokomonobaha, Balouaté, Meha, Nyamouan, Elouamin i Święta Wyspa Bosson Assoun. Zwiedzamy go w drewnianym pirogu z przewodnikiem i wioślarzami. Mała przystań, z której wypływają łódki, znajduje się w wiosce Etuessika.

W Parku Narodowym Wysp Ehotilé znajduje schronienie ponad sto gatunków ptaków, jak również wielka kolonia nietoperzy – na wyspie Balouaté przywitają nas wrzaski tzw. zjawy płowej (Roussettes des palmiers). Miejscowi uważają je za oznakę obecności zmarłych krewnych.

Zjawy płowe, czyli nietoperze z wyspy Balouaté
Zwiedzanie parku przebiega z przewodnikiem i dwoma wioślarzami
Lasy namorzynowe pokrywające wyspy

Gdzie się zatrzymać?

  • Surfcamp de Kame – najlepsza kuchnia na wybrzeżu, lekcje surfingu, happy hours i sympatyczny właściciel o libańskich korzeniach, który opowie nam o historii libańskiej emigracji na Wybrzeżu Kości Słoniowej.
  • Le Bahia hôtel – przytulne domki z widokiem na morze i – zdaje się – kids friendly.
  • Les Jardins d’Assinie Surf Camp – dla chcących spróbować surfingu lub poskramiania papug; miejsce na uboczu, dostaniemy się tu tylko łódką. Bardzo smaczna kuchnia.

Więcej o Wybrzeżu:

Źródła

  • Côte d’Ivoire: Grand-Bassam, l’ex-capitale coloniale, fête ses 100 ans, Le Point.
  • Côte d’Ivoire, Le Petit Futé.